piątek, 28 czerwca 2013

"Sędziowie miejscy skazali młodą kobietę, która popełniła jakieś przestępstwo,
na to, aby słońce zdjęło z niej miękką powłokę ciała, i kazali ją po prostu przywiązać do słupa pośród pustyni.
-Pokażę ci - powiedział mi ojciec - ku czemu zmierzają ludzie.

I znowu wziął mnie ze sobą.
Zanim dojechaliśmy na to miejsce, przetoczył się nad skazaną cały dzień
i słońce wypiło jej ciepłą krew, ślinę i pot jej pach. Z oczu wypiło wilgoć światła.
Zapadła już noc i krótkie wytchnienie, jakie daje nocny chłód, kiedyśmy dotarli,
ojciec i ja, do skraju tego wzbronionego ludziom płaskowyżu, gdzie ona, biała
i naga, wyłaniała się z piedestału skał; bardziej krucha od łodygi żywiącej się wilgocią, ale odciętej już od zasobów ciężkiej wody, które w głębi ziemi zalegają
gęstą ciszą, łamała ręce jak kłos, który trzeszczy w ogniu, i wołała o litość do
Boga.

- Słuchaj jej - powiedział ojciec. - Odkrywa to, co istotne... Ale ja byłem
lękliwym dzieckiem:
- Może ona cierpi- mówiłem - i może też się boi...
- Ona już przeszła - odparł ojciec - granicę cierpienia i strachu, które są
chorobami stajennymi i na które zapada ludzkie stado. Ona odkrywa prawdę.

I usłyszałem jej skargę. Objęta bezkresną nocą przyzywała ku sobie wieczorną
lampę swego domu i izbę, w której się gromadzono, i drzwi, które się już za nią
na dobre zamknęły. Wydana całemu wszechświatowi, który nie ukazywał swojej
twarzy, wzywała dziecka pieszczonego przed snem, istoty, w której streszcza się świat. Oddana na tym bezludnym płaskowyżu niewiadomemu, które już nadchodziło,
śpiewała kroki małżonka dźwięczące wieczorem na progu, rozpoznawane
i niosące pokój. Sama w tym ogromie i nie mająca się czego uchwycić, błagała,
aby zwrócono jej te wały obronne, które pozwalają żyć: motek wełny do przędzenia, miskę- tę jedną, jedyną do zmycia, dziecko, które trzeba uśpić — to właśnie, żadne inne.

Wołała ku wieczności swego domostwa, nad którym unosiła
się ta sama co nad całą wioską wieczorna modlitwa."

Antoine de Saint Exupéry, "Twierdza", 2012







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz